Niemiecka Kontrol / Berlińska Wieża Telewizyjna VLOG #2Zachęcamy do subskrypcji naszego kanału:https://www.youtube.com/@rodzinka4plus1----- Wieża CN w ciągu dnia, Alex, Noc, Wieża CN, dzień, Berlin Niemcy, Alexanderplatz, Fernsehturm, Wieża telewizyjna, Wieża telewizyjna, Kwadrat, Niebieska godzina 1. Berlin jest stolicą i największym miastem Niemiec. W mieście mieszka ponad 3,7 miliona osób. 2. Pierwsza wzmianka o Berlinie pochodzi z roku 1237. W roku 1417 został stolicą Marchii Brandenburskiej. 3. W Berlinie znajduje się około 170 muzeów. Oprócz tego odwiedzić możemy również 3 światowej klasy opery i ponad 150 teatrów. Jej wysokość to aż 368 m, wliczając w to oczywiście antenę. Widok na wieżę telewizyjną - Alexanderplatz, Berlin. Wieża Telewizyjna jest też jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Niemczech, a na znajdujący się na wysokości 203 m taras widokowy rokrocznie wjeżdża ponad milion turystów! Berlińska Wieża Telewizyjna - Berliner Fernsehturm - superzoom NIKON P900https://pl.wikipedia.org/wiki/Berliner_Fernsehturm Wieża telewizyjna w Tallinnie (est. Tallinna teletorn) – wieża telewizyjna znajdująca się w stolicy Estonii, Tallinnie. Mając wysokość 314 m, jest najwyższą konstrukcją w kraju. Stoi w dzielnicy Pirita i została wybudowana z okazji rozgrywania konkurencji żeglarskich podczas Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980. . Wieża telewizyjna w Berlinie to jeden z symboli miasta. Jest jednym z najbardziej znanych obiektów kojarzonych z miastem – jak Mur Berliński czy Brama Brandenburska. Przez wiele lat Wieża Telewizyjna była jedną z najwyższych budowli i najbardziej cenionych punktów widokowych w Europie. Ale to oczywiście zanim wybudowano London Eye. Czy jadąc do Berlina warto rezerwować bilet na tę atrakcję? Jak znaleźć Wieżę Telewizyjną w Berlinie? Zacznę od tego, że na Wieżę Telewizyjną w Berlinie miałem okazję iść dwa razy. Po raz pierwszy, gdy byliśmy z Magdą na weekendowej wycieczce w 2013 roku nie skorzystaliśmy z tej opcji – szkoda nam było kasy. W 2022 już się skusiliśmy, bo trochę żałowaliśmy, że nie spróbowaliśmy poprzednio. Wieża Telewizyjna to charakterystyczny obiekt, który widać z daleka. Nie trzeba zatem specjalnie polegać na mapach czy pytać o drogę – smukła budowla góruje nad miastem, więc trudno ją przeoczyć. A gdy już widać charakterystyczny czubek po prostu należy iść w tamtą stronę. Jednak fakt, że znajdziemy Wieżę Telewizyjną wcale nie znaczy, że tak łatwo dostaniemy się do środka. Wejście na taras widokowy łatwo pomylić z wejście do Menschen Museum albo punktem do testów na Covid-19. Trochę musieliśmy pokrążyć zanim znaleźliśmy się tam gdzie trzeba. Bilety na Wieżę Telewizyjną w Berlinie i obostrzenia Wejściówki na wieżę mogą być dwojakiego rodzaju. Albo kupujemy wstęp na taras widokowy albo miejsce w restauracji z widokiem (dodatkowa opłata za miejsce przy oknie). My zdecydowaliśmy się na pierwszą opcję i kupiliśmy bilety online. Bilety oferuje oficjalna strona Wejściówki są na konkretną godzinę, niemniej obsługa nas nie zatrzymywała chociaż byliśmy sporo przed wyznaczonym czasem. Na miejscu są także kasy biletowe oraz automaty do biletów. Niezależnie od pory roku myślę, że najlepiej kupić bilety z wyprzedzeniem, aby uniknąć kolejek, chociaż akurat w styczniu ich nie było. Obecnie Wieża telewizyjna w Berlinie podobnie jak inne obiekty publiczne ma ograniczony dostęp w związku z pandemią Covid-19. Aby skorzystać z atrakcji należy okazać swój certyfikat szczepienia. Wymóg nie dotyczy dzieci do lat 6. Po kontroli certyfikatu wraz z dokumentem tożsamości pozostaje kontrola biletu i już można wjeżdżać wyjątkowo szybką windą prosto na taras. Taras jest umieszczony w budynku – nigdzie się nie wychodzi, jest ciepło, przyjemnie i przez przeszklone okna wszystko dobrze widać – nawet jeśli jest się 5-letnim dzieckiem. Za dopłatą 2 euro dostępne są także specjalne lornetki. Wieża Telewizyjna – czy warto? To jak ocenić widok z góry to kwestia subiektywna – zależy jakie mamy oczekiwania. Taras jest oczywiście na bardzo dużej wysokości, więc mamy szansę obejrzeć Berlin z lotu ptaka praktycznie z każdej strony. Wiele jednak zależy tutaj od pogody. Gdy niebo jest pochmurne lub pojawia się mgła to można się rozczarować. Z tego powodu amatorów pięknych panoramicznych zdjęć zachęcałbym raczej do wizyty w lecie, a nie w zimie. Bilety na tę atrakcję są droższe niż na przykład bilety do Muzeum Pergamońskiego, które uważam za zdecydowanie bardziej atrakcyjne. Jeśli chcecie spędzić w Berlinie kilka dni to można tu się wybrać. Ale jeśli czas jest bardzo ograniczony to wybrałbym kilka innych opcji. Mimo wszystko cieszę się, że Wieżę Telewizyjną udało się zaliczyć. To kolejny punkt widokowy z mojej kolekcji obok Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, Wieży Eiffla i London Eye. Więcej o atrakcjach w stolicy Niemiec przeczytacie we wpisie Berlin z dzieckiem – co warto zobaczyć? Nazwa lokalnaBerliner Fernsehturm LokalizacjaMitte, Berlin, Deutschland Berliner Fernsehturm – Berlińska Wieża Telewizyjna znajduje się w berlińskiej dzielnicy Mitte, w pobliżu Alexanderplatz, a sięgając wysokości 368 metrów jest najwyższym budynkiem w Niemczech i czwartym co do wielkości wolnostojącym obiektem w Europie. Ukończona w 1969 roku, była na tamten czas drugą co do wielkości wieżą telewizyjną na świecie, zaś obecnie zaliczana jest do dziesięciu najpopularniejszych zabytków w Niemczech z ponad milionem zwiedzających rocznie. Wieża telewizyjna w stylu międzynarodowym wzniesiona została w latach 1965-1969 przez Deutsche Post NRD w historycznym centrum Berlina. Otwarcie nastąpiło 3 października 1969 roku. Budynek jest wyższy o ponad 220 metrów od starej berlińskiej wieży radiowej z lat dwudziestych XX wieku w zachodniej części miasta. Tagi Komunikacja Wieża•Wieża obserwacyjna•TV Tower•Architektura nowoczesna•Taras widokowy•Aerial Views•Berlin WelcomeCard•Regional Heritage•Dziedzictwo Pobierz Pobierz Zobacz więcej Punkty widokowe w Berlinie Kto odwiedza Berlin po raz pierwszy i chce spojrzeć na miasto z góry, swoje kroki kieruje najczęściej w stronę wieży telewizyjnej lub gmachu Reichstagu. Nic dziwnego. Oba obiekty należą do berlińskich klasyków i są wymienione w każdym, nawet najmniejszym przewodniku. Warto jednak wiedzieć, że jeśli chodzi o punkty widokowe w Berlinie, stolica Niemiec ma ich znacznie więcej do zaoferowania. Będąc na miejscu można wybrać spośród kilkunastu punktów na różnych wysokościach i dosłownie poszerzyć swoje horyzonty. Nie da się lepiej krótkim czasie poznać miasta. W tym odcinku prezentuję 8 najpopularniejszych punktów widokowych w śródmieściu. 1. Wieża Telewizyjna Wieża telewizyjna (TV Turm, 18,5-22,5 €) góruje nad miastem już ponad 50 lat. Jest rozpoznawalna na całym świecie, a przy tym najwyższa w Niemczech (368 m). Z tarasu widokowego, usytuowanego na wysokości 203 metrów, w pogodne dni rozciąga się widok aż po granice miasta, czyli ok. 20-30 kilometrów w każdym kierunku. Dobrze rozpoznawalne są główne ulice, Szprewa, zabytki w najbliższej okolicy oraz wysoka zabudowa Placu Poczdamskiego. Rozległy park Tiergarten i byłe lotnisko Tempelhof odznaczają się zielenią na tle budynków, a na horyzoncie zarysowują się grzbiety dwóch berlińskich wzniesień Berlina, Müggelberg po wschodniej stronie i Teufelsberg po zachodniej (oba po 115 m). Czego nie widać, to… wieży telewizyjnej. Ale wystarczy odwiedzić jakikolwiek inny punkt widokowy w mieście, by jej smukła sylwetka wyznaczała nam orientacyjnie centrum Berlina. Wieża Telewizyjna (TV Turm), Panorama­straße 1a, 10178 Berlin. Wjeżdżać na wieżę czy nie wjeżdżać? Ile kosztuja bilety i czy długo trzeba czekać na wejście? Wieża Telewizyjna w Berlinie :: Przewodnik po Berlinie © Joanna Maria Czupryna 2. Kopuła Reichstagu Taras widokowy i kopuła na dachu budynku Reichstagu. Wszyscy chcą tam wjechać. Bo jest bezpłatna, bo panorama miasta, bo ciekawa architektura, bo jest to jeden z niewielu budynków rządowych na świecie, gdzie można wejść sobie ot tak… Wszystko prawda. Wejścia „ot tak z ulicy” zostały co prawda już ograniczone, ale budynek nadal pozostaje w swojej formie otwarty dla zwiedzających. Co jest dość niezwykłe i zdecydowanie wyróżnia go na tle innych parlamentarnych gmachów w Europie. Można nawet założyć, że sporo zagranicznych turystów pierwej widzi na żywo niemiecką salę plenarną, aniżeli tą we własnym kraju. Na górze dostępne są bezpłatne audio-przewodniki (również w języku polskim). Wchodząc po rampie, otrzymuje się na bieżąco informacje co widać właśnie w oddali. W drodze powrotnej przedstawiona jest pokrótce historia parlamentu i budynku. By móc wejść do gmachu Reichstagu należy wcześniej uzyskać rezerwację, a najlepiej zrobić to przez stronę internetową. Reichstag/Bundestag, Platz der Republik 1, 11011 Berlin Chcesz zarezerwować sobie wjazd na kopułę? Tutaj wyjaśniam krok po kroku jak to uczynić bez błędów. Widok na gmach Reichstagu jesienią, 2010 © Joanna Maria Czupryna Wewnątrz kopuły Reichstagu, 2010 © Joanna Maria Czupryna Widok z kopuły Reichstagu, 2010 © Joanna Maria Czupryna 3. Katedra Berlińska Kolejnym popularnym punktem jest kopuła Katedry Berlińskiej (Berliner Dom, 7€), na którą można się dostać po wykupieniu biletu do całego gmachu. Zwiedzamy wówczas nie tylko kościół główny, ale również kryptę Hohenzollernów (zamknięta do 2023 roku), lożę dla urzędników dworskich, cesarską klatkę schodową i muzeum katedralne. Widok z wysokości około 50 m jest godny polecenia tym, którzy chcą z bliska przyjrzeć się odbudowanemu pałacowi miejskiemu, rzucić okiem na wieżę telewizyjną, Czerwony Ratusz (najlepsze, dostępne publicznie miejsce by sfotografować ten gmach) i Dzielnicę Św. Mikołaja. Z drugiej strony widoczne będą pobliskie muzea (Wyspa Muzeów), Aleja pod Lipami, w oddali Plac Poczdamski i nowo powstałe wieżowce w zachodniej części miasta. Uwagę zwraca również lśniąca kopuła Nowej Synagogi i piękna, barokowa wieża Kościoła Zofii. Kopuła Katedry Berlińskiej oferuje pełną panoramę miasta (360°), bez szyb i kratek. By się na nią dostać, trzeba pokonać 270 schodów. Po drodze, obchodząc kopułę wewnątrz, znajduje się przeszklony balkon, z którego można spojrzeć na ołtarz i na zachwycające mozaiki zdobiące wnętrze kopuły. Katedra Berlińska (Berliner Dom), Am Lustgarten, 10178 Berlin Uważaj przy wejściu, bo jeśli zechcesz zawrócić w połowie drogi, możesz zastać zatrzaśnięte drzwi. Więcej przydatnych wskazówek na tej stronie. Katedra Berlińska © Joanna Maria Czupryna Widok z Katedry Berlińskiej na Dzielnicę Świętego Mikołaja, 2010 © Joanna Maria Czupryna 4. Panorama Point Jeśli wieża jest za droga, a na rezerwację kopuły Reichstagu za późno, dobrym rozwiązaniem będzie punkt panoramiczny przy Placu Poczdamskim (Panorama Point, 7,5€). Jest to zresztą mój ulubiony taras widokowy z tych bardziej znanych w śródmieściu. Dla odwiedzających dostępne są dwa ostatnie piętra wieżowca Kollhoffa, na wysokości około 90-95 metrów. Atutem obiektu jest jego centralne położenie, a także otwarty taras bez szyb. Można stąd prześledzić przebieg dawnej granicy i spojrzeć na sąsiednie nowoczesne kompleksy architektoniczne (m. in. Sony Center). Do tego wystawa z historycznymi ujęciami placu, historie z okresu podziału i zadziwiająca przemiana w latach 90. ubiegłego wieku. Super kawiarnia! Panorama Point, Potsdamer Platz 1, 10785 Berlin, Taras widokowy Panorama Point przy Placu Poczdamskim, 2006 © Joanna Maria Czupryna Widok z punktu widokowego Panorama Point na Placu Poczdamskim, 2011 © Joanna Maria Czupryna 5. Kolumna Zwycięstwa (Siegessäule) By dostać się na ten punkt widokowy, trzeba pokonać 285 schodów. Kolumna Zwycięstwa (Siegessäule, 3,5€), została wzniesiona dla uczczenia pruskich zwycięstw i powstania Cesarstwa Niemieckiego w 1873 roku. Na obecne miejsce przeniesiono ją w 1939 roku, przy okazji podwyższając o kilka metrów. Wcześniej stała bowiem na placu przed gmachem Reichstagu. Po wejściu na górę, na wysokości 50 metrów, osiąga się niewielki balkonik z pozłacanymi balustradami. To jedyne miejsce, skąd można spojrzeć wprost na Bramę Brandenburską (choć z pewnej odległości). Widać też dobrze kopułę Reichstagu, zabudowę Placu Poczdamskiego i zachodniej części miasta. Bliżej położone, niższe gmachy zasłaniają jednak drzewa w parku. Kolumna Zwycięstwa (Siegessäule), Straße des 17. Juni / Großer Stern, 10557 Berlin Widok na Kolumnę Zwycięstwa, 2010 © Joanna Maria Czupryna Widok z Kolumny Zwycięstwa w Berlinie, 2010 © Joanna Maria Czupryna 6. Weltballon Punkty wysokościowe już dostarczają odwiedzającym mocnych przeżyć, ale prawdziwy zastrzyk adrenaliny może dać w Berlinie lot balonem. Żeby było jasne, jest to lot w górę i w dół, nie swobodnie ponad miastem i trochę kosztuje. Weltballon (25€) usytuowany jest w pobliżu Checkpoint Charlie, ale widać go z wielu punktów w mieście. I, co zrozumiałe, wzbudza ciekawość. Jego powłoka to jedna z najlepszych powierzchni reklamowych w Berlinie. Przez lata ponad pobliskie gmachy wznosiła się charakterystyczna kolorowa piłka z logo stacji telewizyjnej SAT1, ale teraz barwy są bardziej stonowane i reprezentują niemiecki dziennik Die Welt. Stąd nazwa Weltballon. Chętni mocnych wrażeń wchodzą do okrągłej gondoli przymocowanej pod balonem i wnoszą się na wysokość 150 metrów. Z góry dobrze widać śródmieście, a przy dobrej pogodzie rozpoznawalne są punkty na horyzoncie nawet w znacznej odległości. Całość lotu trwa 15 minut. Stalowa lina, która przytrzymuje balon ma średnicę 22 milimetrów. Atrakcja jest dostępna codziennie przez cały rok, ale uzależniona od warunków pogodowych. Zimmerstraße 95-100, 10117 Berlin, Weltballon © Joanna Maria Czupryna, Viator Polonicus Weltballon © Joanna Maria Czupryna, Viator Polonicus 7. Hotel Park Inn przy Placu Aleksandra Pora na mniej znane punkty widokowe w Berlinie, choć wciąż trzymamy się śródmieścia. Niemal po sąsiedzku z wieżą telewizyjną dostępny jest taras na dachu hotelu Park Inn (4€) przy Placu Aleksandra. Sprawdzi się dla tych, którzy nie chcą wydawać zbyt dużo pieniędzy na widoki. Z tej platformy wieża telewizyjna jest niemal na wyciągnięcie ręki. Taras jest na wolnym powietrzu, na wysokości około 120 metrów, ograniczony barierką i siatką z wielkimi oczkami. W porównaniu do przydymionych szyb wieży telewizyjnej, fotografowie znajdą tu lepsze warunki dla uwiecznienia panoramy Berlina, choć tylko w zachodnim i północnym kierunku. Polecany na zachody słońca. Bilety kupuje się na dole w lobby, wjazd windą, ale ostatnie dwa piętra po schodach. Hotel Park Inn, Alexanderplatz 1 , 10178 Berlin, Hotel Park Inn na Placu Aleksandra, 2016 © Joanna Maria Czupryna Punkt widokowy na tarasie hotelu Park Inn, 2016 © Joanna Maria Czupryna Widok na wieżę telewizyjną, 2016 © Joanna Maria Czupryna Widok w kierunku północnym, 2016 © Joanna Maria Czupryna 8. Francuska Katedra Mniej znanym, nawet dla samych Niemców, punktem widokowym jest również kopuła Francuskiej Katedry (Französischer Dom, 3€). Budynek, wzniesiony jako świecka budowla przy kościele gminy francuskiej w XVIII wieku, kryje w sobie muzeum poświęcone hugenotom (Hugenettenmuseum). Wejście na kopułę dostępne jest niezależnie od muzeum. Z wysokości 40 metrów można spojrzeć przede wszystkim na Gendarmenmarkt i jego historyczną zabudowę, Katedrę Niemiecką oraz Dom Koncertowy. Jak na dłoni wznoszą się nieopodal enerdowskie wieżowce przy Leipziger Straße, a dalej śródmieście z Katedrą Św. Jadwigi, Katedrą Berlińską, wieżą telewizyjną i ratuszem. Niewygórowana cena i nieco inna perspektywa powinna zachęcić tych, którzy odwiedzili już inne punkty widokowe w pobliżu. UWAGA: Katedra Francuska i Museum Hugenotów pozostają zamknięte z powodu remontu. Katedra Francuska (Französisches Dom), Gendarmenmarkt 5, 10117 Berlin Czy jest to prawdziwa katedra i czy warto brać ten punkt widokowy pod uwagę? Widok na Katedrę Francuską na Gendarmenmarkt, 2017 © Joanna Maria Czupryna Widok z tarasu widokowego Katedry Francuskiej, 2017 © Joanna Maria Czupryna Katedra Niemiecka po przeciwległej stronie placu Gendarmenmarkt, 2017 © Joanna Maria Czupryna Taras widokowy Katedry Francuskiej, 2017 © Joanna Maria Czupryna Oprowadzałam po Berlinie i Poczdamie w latach 2004-2019. Obecnie większą część roku spędzam w Korei Południowej. Jestem autorką przewodnika po Berlinie "Berlin 3w1", wydanego w 2009 roku przez ExpressMap w Warszawie (ostatnia aktualizacja 2015). Berlin i Niemcy odwiedzam regularnie, a strona jest stale uzupełniana i aktualizowana. Szczegóły Kategoria: NIEMCY Odsłony: 19446 Fernsehturm - Berlińska wieża telewizyjna Panoramastrasse 110178 Berlin (Mitte)Zwiedzanie: (XI-II) 9-24 (III-X)Opłata: 12,5 € Metro: U2, U5, U8, S3, S6, S7, S9 Alexanderplatz Autobus: 100, 142, 157, 200, 257, 348 Tramwaj: 2, 3, 4, 5, 6Aby kupić bilety do Berlina najlepiej skorzystać ze sprawdzonych stron które takie usługi oferują. Wieża telewizyjna stoi w centrum miasta, co wyróżnia ją spośród innych tego typu obiektów. Chluba władz DDR-u, do dzisiaj pozostaje przykładem ówczesnej architektury niemieckiej stolicy. Rocznie na szczyt wjeżdża około 1,2 miliona turystów z ponad 80 krajów. Jest najwyższą, wolnostojącą budowlą w Niemczech, a czwartą w Europie. Ulubiony punkt na mapie atrakcji turystycznych Berlina. W 1950 roku wysadzono ruinę berlińskiego zamku. Pozbywając się symbolu pruskiego imperializmu, władze miasta zaczęły zastanawiać się nad nowym symbolem, adekwatnym do nowej rzeczywistości. W latach 50-tych rozpatrywano konkursowe projekty, zgłoszone przez architektów, a prezentujące głównie wielkie wieżowce w stylu klasycystycznego socrealizmu. Takie budynki posiadała już Moskwa, a i również w Warszawie ukończono budowę Pałacu Kultury i Nauki (ówczesna nazwa: Pałac Józefa Stalina). Szczęściem, reprezentacyjny plac demokratycznego Berlina uchronił się od gigantycznego molocha. Powód był bardzo prozaiczny - państwa niemieckiego nie stać było w tym czasie na realizację takiego projektu. Zresztą budowle w pożądanym przez ideologię stylu powstawały już wzdłuż Alei Stalina (dzisiejsza Frankfurter Allee). Wkrótce pojawił się nowy wątek dotyczący decyzji ostatecznego kształtu spornego symbolu - konieczność wybudowania nowoczesnej wieży radiowo-telewizyjnej. Rozwój technologii telewizyjnej niezwykle przyspieszył po II wojnie światowej, stając się medium masowym. Władze demokratycznych Niemiec, nie mogły pozwolić sobie na dominację zachodnioniemieckiej telewizji, zwłaszcza w Berlinie. Taka wieża była już w planach od 1952 roku. Rozpoczęto nawet jej budowę na wzgórzach Müggelberge. Kiedy roboty były już w dość zaawansowanych stanie, w biurach ministerstw "odkryto", że nowa wieża będzie stała dokładnie tam, gdzie przebiega korytarz powietrzny nowo planowanego lotniska centralnego Schönefeld. Prace zostały przerwane. Realizacji nie doczekał się także projekt niemieckiej poczty, aby wieżę postawić w parku Friedrichshain. Zielone światło dla wieży w centrum miasta zapaliło się po naleganiach jedynej i słusznej partii (SED), aby w końcu rozpocząć budowę owego symbolu nowej rzeczywistości. Gotowe były nawet projekty, które czekały na wybór od konkursu w 1957 roku. Hermann Henselmann, twórca Alei Stalina, miał gotową ideę przebudowy całego centrum, w którym znalazło by się miejsce na siedzibę partii, mieszkania i punkty handlowe. A pośrodku wieża telewizyjna jako pomnik dla Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. Jego fascynacja radzieckim podbojem przestrzeni zaowocowała projektem wieży z ogromną kulą na szczycie w kolorze... czerwonym na cześć Sputnika. Widok z wieży:Wewnątrz kuli, na wysokości 203,8 metra nad ziemią, znajduje się taras widokowy oraz bar: Nad tarasem, na wysokości 207,5 metra, położona jest restauracja z obrotowym pierścieniem, na którym umieszczone są stoliki. Obecnie pierścień dokonuje pełnego obrotu wokół osi w ciągu pół godziny (pierwotnie pełny obrót trwał pełną godzinę): fot: Piotr Wężyk W 1964 roku zatwierdzono plany budowy wieży. Sam projekt został nieco zmieniony przez Franza Dietera i Güntera Franke, tak aby można było jak najszybciej rozpocząć ale także ukończyć budowę. Dodatkowo partia zwróciła się do dyrektora Akademii Budowniczej, Gerharda Kosela o współuczestnictwo w projekcie, a potem objęcie kierownictwa nad pracami. W gruncie rzeczy, do dzisiaj pozostaje nierozstrzygnieta kwestia, kto tak naprawdę jest twórcą Wieży Telewizyjnej w Berlinie. Od zatwierdzenia projektu, prace rozpoczęły się w błyskawicznym tempie. Tak błyskawicznym, że jeszcze bez właściwego pozwolenia na budowę w tym miejscu. Prace przy budowie trwały cztery lata. Dla celów propagandowych zakończenie każdego etapu zbiegało się z rocznicą powstania NRD, albo zjazdem partii. Spotkania inżynierów, brygadzistów, monterów z przedstawicielami władz państwa były szumnie opisywane przez gazety. Pominięto oczywiście niewygodne fakty dotyczące budowy wieży, a było ich sporo. Przede wszystkim sprowadzanie wielu elementów składowych z zagranicy. Części metalowe, z których złożono kulę zamówiono w zakładach w Dillenburgu (RFN). Z Niemiec Zachodnich pochodziły również reflektory. Specjalne szyby wyprodukowane zostały w Belgii, a windy i urządzenia klimatyczne zamówiono w Szwecji. Spowodowało to znaczne przekroczenie budżetu, co kosztowało Gerharda Kosela utratę posady. Początkowo planowana kwota 30-40 mln wschodnich marek, ostatecznie przekroczyła granicę 130 mln, a niektórzy podają, że nawet 200. Etapy budowy wieży telewizyjnej w Berlinie:*4 sierpień 1965 Rozpoczęcie prac przy fundamentach*15 marzec 1966 Rozpoczęcie prac przy budowie trzonu wieży oraz stopniowym wznoszeniu stalowego rusztowania wewnątrz*1 czerwiec 1966 Zakończenie prac przy betonowym trzonie wieży na wysokości 248,5 metra*25-28 wrzesień 1967 Budowa podestów nośnych*4 październik 1967 Zakończenie całości prac betonowych*1 kwiecień - 15 październik 1967 Montaż kuli na ziemi*2 styczeń - 7 luty 1968 Montaż dźwigu na podeście*czerwiec 1968 Rozpoczęcie montażu masztu antenowego*1 październik 1968 Rozpoczęcie prac budowlanych wewnątrz kuli*7 październik 1968 Zakończenie montażu kuli*Koniec 1968 Końcowa wysokość wieży, aż do czubka anteny - 365 metrów - osiągnięta*3 październik 1969 Rozpoczęcie działalności, otwarcie kawiarni i tarasu widokowego foto; Albin Marciniak {gallery}relacje/wieza_TV_w_berlinie{/gallery} podziemia miasta zamki i pałace skanseny parowozownie muzea miejsca wyjątkowe forty i twierdze zabytki sakralne Woda - szlaki kajakowe, spływy, wyprawy, rejsy spływy kajakowe polecane rejsy imprezy Żaglowce AKCJE EKOLOGICZNE - CZYSTE GÓRY CZYSTE SZLAKI rajdy, zloty imprezy górskie daty i rocznice testy sprzętu książki schroniska fotorelacje konkursy tanie linie Kuchnie świata mapy Tatr online Małopolska Gościnna sprzęt outdoorowy - testy - porady - nowości - zapowiedzi rower on tour POLAND ON TOUR - VISIT POLAND Aleja Podróżników, Odkrywców i Zdobywców Underground in Europe Polecamy NAJPIĘKNIEJSZE PODZIEMIA TURYSTYCZNE W POLSCE Zamki i Pałace w Polsce polecane do zwiedzania Obiekty UNESCO w Polsce Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej... all4web Odwiedza nas 343 gości oraz 0 użytkowników. Berlin chyba od zawsze był na mojej liście miast do odwiedzenia, ale jak to bywa jakoś się nie składało. Tym razem szybka decyzja i jedziemy. Po przeanalizowaniu kosztów stwierdziliśmy, że najtaniej i w sumie najlepszych godzinach mamy autobus z Krakowa. Wyjeżdżaliśmy o godzinie 0:15 i w Berlinie byliśmy koło 8:30 rano. Spacer po mieście zaczęliśmy od Aleksander Platz. Tutaj zlokalizowanych jest większość miejsc do zobaczenia. Pierwszy zegar Urania, który wzorowany różą wiatrów pokazuje godzinę we wszystkich strefach czasowych. Tu za nim widać Wieżę Telewizyjną. Nam nie chciało się czekać w kolejce na wjazd do góry, wycieczki szkolne opanowały to miejsce. Myślę, że warto zainteresować się wjazdem i z wysokości oglądać panoramę miasta z widokiem 360 stopni. Do dyspozycji jest tutaj bar oraz restauracja. Możecie zarezerwować sobie stolik i przez niecałą godzinę obserwować miasto jedząc i pojąc coś fajnego. Warto wspomnieć, że Wieża Telewizyjna to pamiątka czasów NRD, gdzie maksymalnie chciano udowodnić siłę myśli i możliwości konstrukcyjne państw socjalistycznych. Wieża jest w kształcie sputnika i ma 368 m co czyni ją najwyższą budowlą w Niemczech. Sama antena ma 118 metrów. Taras widokowy jest na wysokości 203 metrów, a restauracja jest nieco wyżej na 207 metrach. W razie ewakuacji do pokonania będziecie mieli 900 pamiętać, że jest to jedna z czołowych atrakcji Berlina i kolejki do kas mogą być długie. My polecamy oczywiście moment przed zachodem słońca, ale jeżeli zależy na szybkim wejściu, dobrze jest przyjść tuż przed otwarciem kas. Bilety można kupić w kasie w cenie 19,90 euro, albo zarezerwować bilet online TUTAJ macie możliwość wyboru daty i konkretnej godziny o ile jest jeszcze dostępna dokładając kilka euro, w tym wypadku bilet kosztuje 24,90 euro. Jak już wspomniałam, my odpuściliśmy sobie Wieżę Telewizyjną i zamiast tego wybraliśmy się na Panorama Terrace placu Aleksandra hotelu Park Inn Berlin. Dla nas plusem była cena 6,00 euro i otwarta przestrzeń na tarasie. Dodatkowo, można tu kupić coś do picia i posiedzieć sobie na leżakach. Tuż za Wieżą Telewizyjną przechodzimy pod Kościół Mariacki. Trzeba tu nadmienić, że w czasie II wojny światowej Berlin był praktycznie zrównany z ziemią. Nie znajdziemy tu typowego starego miasta. Kościół Mariacki to jeden z nielicznych śladów średniowiecznych w Berlinie. Przedsionek skrywa bezcenne późnogotyckie malowidło ścienne z 1470 roku, oczywiście z motywem tańca śmierci. Znajdziemy tu też chrzcielnicę z 1437 roku oraz ołtarz ufundowany przez berlińskich mieszczan. Na przeciwko kościoła trafimy na Fontannę Neptuna. Wysoki na blisko 9 metrów otoczony jest personifikowanymi nawiązaniami do czterech największych rzek należących w XIX wieku do państwa niemieckiego: Łaby, Odry, Renu i … Wisły. Kolejnym miejscem gdzie warto się udać jest Czerwony Ratusz. Nazwa wzięła się od koloru fasady odznaczającej się od otoczenia. Podchodząc do wejścia warto zwrócić uwagę na terakotowe płaskorzeźby przedstawiające historię od początku aż do zjednoczenia Nieniec w drugiej połowie XIX wieku. Czerwony Ratusz można zwiedzać bezpłatnie, jednak w środku oprócz pięknej klatki schodowej i dwóch sal Kolunowej i Herbowej znajdziemy makietę z klocków lego. Spacerując po dzielnicy Mitte wszędzie trafimy pieszo. Warto zaglądnąć do Dzielnicy Mikołaja. To miejsce zostało odbudowane dosłownie z ruin wojennych dopiero w latach osiemdziesiątych. Jedne budynki pięknie zrekonstruowano, a inne nieco przedobrzono. W każdym razie, dzielnica jest bardzo klimatyczna. Możemy zaglądnąć do kościoła Św. Mikołaja ( wstęp płatny), Kurfürstenhaus jeden z niewielu zachowanych domów z XIX wieku z fasadą bogato zdobioną z czerwonego piaskowca, rokokowy Pałac Ephraima pięknie zdobiony z wykorzystaniem oryginalnych dekoracji rozebranych jeszcze przed wybuchem II wojny, dziś jest tu muzeum oraz narożny, mieszczański Domu Knoblaucha, który przetrwał bombardowania. To najstarszy mieszczański dom w Berlinie, dzisiaj mieści się w nim darmowe muzeum. Wracając w kierunku metra podejdziemy jeszcze pod Dom nauczyciela i Dom Podróży. Pierwszy z nich na elewacji ma piękną mozaikę z 800 000 elementów przedstawiającą zawody, a drugi prezentuje miedzianą płaskorzeźbę przedstawiającą motywy z życia socjalistycznego społeczeństwa. Spacerując Unter den Linden nie sposób przegapić jednego z najpiękniejszych placów w Berlinie Babelplatz. Pierwotnie miejsce to nazywano Operaplatz i do dzisiaj część Berlińczyków używa tej nazwy. Dopiero w 1947 roku uhonorowano Augusta Babela, jednemu z założycieli niemieckiej socjaldemokracji. Gendarmenmarkt to kolejny przepiękny plac w Berlinie. Na samym środku stoi klasycystyczna Sala Koncertowa, a przed nią pomnik Friedricha Schillera, autora „Ody do radości”. Na przeciwnych krańcach placu wzniesiono dwa wydawałoby się bliźniaczo podobne budynki, czyli Französischer Dom i Deutscher Dom. Ich nazwy nie są powiązane z niemieckim dom jako katedrę, a nawiązaniem do francuskiego dome czyli kopułę. Katedra Francuska wzniesiona była dla francuskich protestantów, a dzisiaj budynek pełni dwie funkcje: na parterze znajduje się skromny kościół ewangelików, na wyższych piętrach jest muzeum poświęcone hugenotom, a pod kopułą jest jeszcze wieża widokowa. Po przeciwnej stronie placu znajdziemy Katedrę Niemiecką. Początkowo wykorzystywana była przez społeczność luterańską. Podczas działań wojennych drugiej wojny światowej została całkowicie zniszczona. Po odbudowie przekształcono budynek na placówkę kulturalną, dziś działa tu muzeum poświęcone niemieckiemu parlamentaryzmu. Na południowo zachodnim rogu placu znajdziecie sklep z czekoladą i kawiarnię Rausch Schokoladenhaus z genialnymi słodkościami. Hackesche Höfe to wzniesiony w pierwszej dekadzie XX wieku kompleks ośmiu połączonych ze sobą wewnętrznych dziedzińców, z których każdy został udekorowany w inny sposób. Najbardziej okazałe jest wnętrze pierwszego dziedzińca, a każde kolejne chodź na swój sposób klimatyczne nie jest już tak reprezentacyjne i bogate. Znajdziemy je pod adresem Rosenthaler Straße 40. Znajdziemy tu sklepy z rękodziełem, knajpki i pracownie artystyczne. Dawniej obszar ten zamieszkiwany był przez społeczność żydowską, a obok znajdował się kirkut. Spacerując pomiędzy dziedzińcami warto zwrócić uwagę na ciekawe klatki schodowe. Kompleks pałacowy Sanssouci wzniesiono za panowania Fryderyka Wielkiego i przebudowano za czasów Fryderyka Wilhelma IV. Na obszarze ponad 300 ha powstały okazale pałace, które już z zewnątrz prezentują się okazale. Kompleks ten stał się letnią siedzibą pruskich władców, a obecnie wskazuję potęgę i majątek rodu Hohenzollerów. Większość budowli jest też wpisana do księgi Światowego Dziedzictwa UNESCO. Fryderyk Wielki pragnął miejsca osobistego, bardziej kameralnego. Wybrał miejsce na wzgórzu, otoczonego piętrowymi winnicami. Budowę rozpoczęto w 1775 roku i już po dwóch latach stanął pałac Sanssusi, co z języka francuskiego oznacza beztroski. Co ciekawe motto wyryte na elewacji budynku od trony tarasu jest tyłem budynku. Fryderyk Wielki bardziej znany z twardej polityki i podbojów militarnych, był humanistą i pasjonatem sztuki. W kolejnych dekadach powstało kilka nowych pawilonów i grób Fryderyka Wielkiego znajduje się nieopodal Pałacu Sanssuci na najwyższym tarasie swoich jest historia związana z młynem znajdującym się tuż za pałacem. Młyn powstał 7 lat przed powstaniem zamku, co związane było ze zwiększonym zapotrzebowaniem produktów spożywczych dla wojska. Jednak kiedy Pałac Sanssouci już funkcjonował, król nie mógł znieść jego odgłosów podczas kontemplacji, ale też życia codziennego. Wydał prośbę o usunięcie młyna i w każdym innym państwie prośba władcy zostałaby spełniona od razu, ale nie w praworządnych Prusach. Młynarz złożył swoją sprawę w sądzie w Berlinie i wygrał z królem. Młyn został. Po 50 latach młyn był już w tak opłakanym stanie, że Fryderyk Wilhelm II kazał go rozebrać i wybudować bardziej nowoczesny młyn w stylu holenderskim. Ten młyn który teraz możemy znaleźć jest odbudowany w latach 90 tych, poprzedni podzielił los wielu budynków pod koniec II wojny światowej. Co ważne koło młyna są kasy i toaleta, jedyna dostępna jaką udało nam się znaleźć w kompleksie bardziej okazały Pałac Nowy, gdzie na różnych ceremoniach goszczono najbardziej znakomite persony Europy. XIX wieku wprowadzono wiele nowinek technologicznych jak prąd, toalety w apartamentach cesarskich, czy dzwonki przywołujące służbę. W 1903 roku zamontowano windę hydrauliczną. W pałacu mieszkała ostatnia para cesarska Wilhem II oraz i miłośnikiem architektury i sztuki był Fryderyk Wilhelm IV, za czasów którego dobudowana została majestatyczna oranżeria i oraz kościół pokoju. Jeden dzień postanowiliśmy przeznaczyć na Poczdam, kolejkę znanych kebabów na Kreutzbergu i wieczorny spacer po mieście. Kebaby dobre, ale nie są warte stania 2,5 godziny w kolejce. Trzeci dzień rozpoczęliśmy zwiedzaniem Reichstagu, a potem kolejne punkty na naszej liście. Reichstag to druga izba niemieckiego parlamentu. Imponujący gmach został wybudowany pod koniec XIX wieku. W czasie walk drugiej wojny światowej podobnie ja większość budynków w Berlinie został poważnie zniszczony. Pierwotnie został odbudowany kilkanaście lat po wojnie, ale dopiero w latach 1995-1999 zyskał obecny wygląd z nowoczesną szklaną kopułą. Dach parlamentu wraz z kopułą jest dostępny dla zwiedzających. Co kwadrans wchodzi grupa zwiedzających. Dostajemy audioprzewodnika i w swoim tempie idziemy wzdłuż trasy na szczyt. W czasie spaceru dowiadujemy się o pracy parlamentu, ale też zabytkach i ważniejszych budynkach w jego otoczeniu. Do budynku Reichstagu wejście jest darmowe, ale trzeba zarejestrować się przez ich stronę internetową KLIK TUTAJ oraz wybrać opcję zwiedzania ( z audioprzewodnikiem lub przewodnikiem). Warto taką rezerwacją zająć się wcześniej, bo terminy są porezerwowane czasami na kilkanaście dni do przodu. Wejście na kopułę możliwe jest w godz – Tuż za Reichstagiem znajdziemy Bramę Brandenburską, czyli kolejny z symboli Berlina, który przedstawiany jest na pocztówkach, magnesach i większości pamiątek. Brama ma imponujące rozmiary bo 26 metrów wysokości i 62 metry szerokości. Powstała z rozkazu Fryderyka Wilhelma II, który pragnął otworzyć miasto na parki Tiergarten. Budowla wzorowana była na ateńskich propylejach, czyli budowli z kolumnami. Środkowe przejście zarezerwowane było dla króla ( później cesarza) i jego rodziny. Na szczycie usytułowana jest kwadryga, czyli czterokonny rydwan powożony przez boginię zwycięstwa Wiktorię. W 1806 roku kwadryga została zabrana przez Napoleona do Paryża, jako symbol zwycięstwa nad Prusami. Po jego klęsce kwadrygę sprowadzono z powrotem do Berlina. W 1945 roku została praktycznie całkowicie zniszczona, ostał się tylko koński łeb. Obecne elementy zostały przywrócone podczas remontu z 2002 roku. Brama została ozdobiona również licznymi płaskorzeźbami nawiązującymi do mitologii i zwycięstwa. Pomnik Pomordowych Żydów Europy w Berlinie jest głównym miejscem pamięci ofiar holokaustu. Pomnik składa się z 2711 betonowych filarów różnej wielkości, po jednym na każdą stronę Talmudu, przypomina o największej zbrodni II wojny światowej. Pod placem zlokalizowano budynek Centrum Pamięci. Pomnik i wystawę można zwiedzać bezpłatnie po zgłoszeniu w aplikacji. Autorem projektu jest Peter Eisenman, któremu przyświecała myśl, żeby pomnik budził poczucie niestabilności, a tym samym prowadził do własnych budowy pomnika zrobiła się afera ponieważ wykryto, że firma która dostarczała antygraficiarskie zabezpieczenia w czasie wojny była zaangażowana w produkcję gazu Cykon B. Potsdamer Platz otoczony jest nowoczesnymi budynkami, to tu możemy zobaczyć jak bardzo Berlin zmienił się od czasów podziału. W czasie wojny miejsce to było zrównane z ziemią, a w później przez jego środek przebiegał mur. najbardziej znanym tutaj kompleksem jest Sony Center, gdzie dzieciniec przykryty jest kopułą przypominającym parasol. Znajdziemy tu restauracje i kafejki, biura, a także swoją siedzibę ma niemiecka akademia filmowa. Wjeżdżając na dach do kawiarni nad akademią mamy w cenie kawy bezpłatny taras widokowy. Podczas naszego pobytu kawiarnia była niestety zamknięta. Wchodząc do Sony Center od strony Placu Poczdamskiego warto zwrócić uwagę na przepiękną ścianę osłoniętą szybą za ogródkiem kawiarnianym. To pozostałość Sali Cesarskiej w hotelu Esplanade, istniejącego tu przed wojną. W pobliżu znajdziemy też wieżę Kollhoff o wysokości 101 metrów gdzie znajduje się PANORAMA PUNKT, na którą wjeżdża się jedną z najszybszych wind w Europie. Miejsce bardzo przyjemne z widokami i na świeżym powietrzu. Niedaleko Berlina znajduje się Poczdam. To takie spokojne miejsce w kontraście do tłocznej i zabieganej stolicy. Choć nieco mniejszy, nie znaczy to, że brakuje tutaj miejsc wartych odwiedzenia. Wręcz przeciwnie, jest ich wiele. My wybraliśmy kompleks pałacowy Sanssouci i przejście głównym deptakiem miasta rozpoczynającym się Poczdamską Bramą Brandenburską. Na terenie kompleksu pałacowego najbardziej znany jest Park Sanssouci, na terenie którego zniesiono kilka pałaców i mniejszych pawilonów. Wejście do parku jest darmowe, dopiero za zwiedzanie poszczególnych atrakcji. Warto kupić bilet dzienny i zarezerwować sobie poszczególne miejscówki na konkretne godziny, w innym przypadku nie za bardzo jest opcja zwiedzenia wszystkich biletowanych miejsc. Jeżeli chcecie robić zdjęcia w komnatach trzeba za to dopłacić 3 euro. Warto zajrzeć na KLIK tę stronę, fajnie jest wszystko rozpisane. East Side Gallery to najdłuższa na świecie galeria sztuki na świeżym powietrzu. Ostał się tu najdłuższy zachowany fragment muru, skierowanego na stronę Berlina Wschodniego. Był on wyższy niż w innych miejscach, ponieważ przed przewożonymi tamtędy zagranicznymi osobistościami władze NRD chciały zasłonić fortyfikacji. W 1990 roku betonową ścianę pokryto muralami stworzonymi przez artystów z ponad 100 krajów. East Side Gallery można obejrzeć za darmo przez całą dobę. Kolejnym miejscem związanym z Murem Berlińskim wartym odwiedzenia jest Miejsce Pamięci Muru Berlińskiego przy Bernauer Straße 111. Znajdziecie tu przede wszystkim fragment fortyfikacji z wieżyczką strzelniczą i ogrodzony murem pas ziemi niczyjej. Jak się może wydawać Mur Berliński to nie była tylko betonowa ściana, którą którą można przeskoczyć i już się jest na drugiej stronie. To były dwie ściany w środku z pasem trawy gdzie mogły przejechać czołgi czy samochody opancerzone. Było to miejsce ściśle strzeżone przez wojskowych i psy. Nielegalne przekroczenie muru było praktycznie niemożliwe. Miejsce Pamięci to budynek, z którego można zobaczyć z góry zachowany kawałek muru tak jak wyglądał na całej długości, ale też wystawę zdjęć, fragmenty filmów i instalacji artystycznych. Trzeba pamiętać, że przez 28 lat mur długości około 155 km oddzielał RFN od NRD. NRD podobnie jak Polska i wiele innych krajów tzw. bloku wschodniego miało tego pecha, że znalazły się pod strefą wpływów Związku Radzieckiego. Tak samo wielu ludziom ten „porządek” się nie podobał, a jedyną możliwością zmiany była ucieczka. Mur Berliński powstał w konspiracji, ludziom w Berlinie cały czas powtarzano, że żadnego muru nie będzie. Praktycznie nikt nie spodziewał się co nastąpi 13 sierpnia 1961 roku. Rozpoczął się proces tworzenia fortyfikacji. W kilka godzin żołnierze i służy mundurowe otoczyły Berlin Zachodni rozwijając dziesiątki kilometrów drutu kolczastego. Rozpoczął się proces fortyfikacji. Wiele osób zostało nie po swojej stronie muru. Jeżeli komuś „porządek” się nie podobał, a jedyną możliwością zmiany była dzielnice zostawały opuszczone i niszczały, czasami ktoś je zagospodarował. Szczególnie do dzielnicy Kreutzberg sprowadzono pracowników sezonowych z Turcji, wielu z nich muru nastąpił całkowicie niespodziewanie kiedy w nocy z 9 na 10 października 1989 roku. Władze NRD zdawały sobie sprawę z narastających ruchów antyradzieckich w krajach takich jak Polska czy Węgry. Skłonne były do szerokich ustępstw, dla zachowania spokoju. Ogłoszono, że od 10 października 1989 roku wizy w celach prywatnych będą wydawane od ręki. Co ciekawe ustawa nie została podpisana, a służby nie dostały wytycznych. Rzecznik prasowy rządu wspomniał o zmianach w przekraczaniu granicy. W efekcie czego setki, a później tysiące Berlińczyków ruszyło w stronę muru. Na taki napływ ludzi nie była gotowa ani służba graniczna, ani politycy. Pod naporem tłumów granice zostały otwarte, ale wciąż istniało zagrożenie otwarcia ognia do ludzi. Zamieszanie było tak duże, że pierwszym osobom wbito wizę zabraniającą powrotu do NRD. Kolejne tysiące osób przechodziły już bez żadnych kontroli czy pieczątek. Część osób siedziała na murze, niektórzy zaczęli symboliczne rozbijanie muru, a inni raczyli się piwem, które knajpy z zachodniej strony częstowały za darmo. 9 listopada 1989 roku jest datą symbolicznego upadku muru. Obecnie w Berlinie znajdziemy 20 miejsc pamiątkowych po z budynków, który znalazł się między dwoma ścianami muru był Kościół Pojednania, jednak w 1985 roku został wysadzony. Na terenie parku pamięci znajdziemy zdjęcia pokazujące moment wysadzenia kościoła, a także tragedie rozdzielonych mieszkańców miasta. Na miejscu dawnego kościoła najdziemy surową w formie Kaplicę Pojednania oraz nieliczne pozostałości po danym kościele. Nieco z boku stoi nierzucający się w oczy, a bardzo wymowna rzeźba pojednania autorstwa Josefiny de Vasconcellos. Przedstawia obejmujące się postaci kobiety i mężczyzny. Artystka stworzyła kilka kopii tej rzeźby i znajdują się w różnych miejscach na świecie przy katedrze w Coventry, w Parku Pokoju w Hiroszimie i w tu Okno Pamięci, gdzie osoby które uciekając przez mur zginęły były znane z imienia i nazwiska z ich datą śmierci. Przykre, że ostatni z nich zginęły na kilka miesięcy przed upadkiem muru. Checkpoint Charlie znajduje się przy Friedrichstraße. Obecnie jest to mniejsce tłumnie odwiedzane przez turystów, którzy chcą sobie zrobić zdjęcie w miejscu opuszczenia strefy amerykańskiej przy budce strażniczej. Było to miejsce do przekraczania granicy dla zagranicznych dyplomatów. To miejsce gdzie mogła rozpocząć się wojna nuklearna. 27 października 1961 roku w godzinach popołudniowych stanęły naprzeciwko siebie amerykańskie i radzieckie czołgi, które dostały rozkaz odpowiedzenia na ostrzał strony przeciwnej. Po kilkunastu godzinach wycofano wojsko. A co było powodem tak zaostrzonej akcji, otóż amerykański wysoki wangą dyplomata wybrał się z żoną się do teatru do Wschodniego Berlina. Jako reprezentant aliantów mógł swobodnie poruszać się po całym mieście, jednak został zatrzymany do kontroli co było złamaniem traktatów. Aż strach, że tak błaha sprawa mogła przesądzić o kolejnej wojnie. W mieście znajdziemy wiele takich miejsc, może trochę mniej znanych, ale wartych odwiedzenia jak Glienicker Brücke nazywany Mostem Szpiegów ( możecie zobaczyć film Most Szpiegów z Tomem Hanksem), Palac Łez, Stettiner Bahnhof, czyli właśnie Dworzec Szczeciński, Marie-Elisabeth-Lüders-Haus i znajdującym się po drugiej stronie Sprewy Paul-Löbe-House, Pomnik Żołnierzy Radzieckich, wieżyczka strażnicza na tyłach Leipziger Platz przy Erna-Berger-Straße ( jakimś cudem my jej nie znaleźliśmy, miała być gdzieś przeniesiona). Wymeldowaliśmy się z hotelu, pokręciliśmy się trochę po mieście, ale to już zawsze zwiedzanie z pełnymi plecakami. W ostatni dzień wybraliśmy się na spacer do zespołu pałacowego Charlottenburg. Pałac podobnie jak ogrody robi wrażenie. Fajne jest to, że mieszkańcy i turyści mogą sobie tu przyjść, pospacerować i odpocząć w pięknym otoczeniu. Zespół pałacowy to kolejne pamiątki po potędze i majątku Hohenzollernów. Pałac z pewnością wart jest odwiedzenia, jednak my nie do końca mieliśmy czas zagłębiać się w historii tego miejsca, prawdopodobnie nie zdążylibyśmy na autobus lub przemknęli po komnatach szybko co było dla nas trochę bez sensu. Za to doceniliśmy urok parku zamkowego oraz kunszt budowniczych pałacu. Wróciliśmy metrem na dworzec autobusowy, a w Krakowie byliśmy tuż po północy delektując się najlepszymi kiełbaskami z nyski koło Hali Targowej. To nasza wersja zwiedzania Berlina. W tym mieście znajduje się tak wiele ciekawych miejsc, że przez dwa tygodnie mielibyśmy co robić. Zwiedzając nie chcieliśmy wsiąknąć w listę zamiast być w Berlinie tu i teraz. Z pojecajek, dobrze czytało mi się książkę „Ta chwila” Douglasa Kennedy. To właśnie historia zawikłanych losów ludzi na stylu Berlina Wschodniego i Zachodniego. Ich osobiste tragedie, trudne wybory i krzywda fizyczna i psychiczna z jaką spotkali się ludzie w czasie Muru Berlińskiego. Spaliśmy w hotelu Alper Hotel am Podsdamer Platz – nie jest zły, ale od super wczesnych godzin porannych jest mega głośno z ulicy, brak klimatyzacji więc okno mui być otwarte, z kosmetyków jest tylko mydło w płynie, ale jest czysto i są świeże ręczniki. Bardzo przestrzegam was przed sklepikiem spożywczym Minimarket na rogu ulicy Folottwellstraße i Lutzowstraße, ceny są mega kosmiczne dla turystów, sprzedając, a do tego bankomat w sklepie doliczył nam 5 euro za obsługę. Koszty:przejazd autokarem: 750, 00 złnocleg: 350,00 euro za 3 nocekomunikacja miejska: 9,00 euro/oswejście na taras Park Inn: 6,00 euro/oswejście na taras Panorama Punkt: 7,50 eurowejście na taras Domu Francuskiego: 5,50 euromuzuem Dom Knoublauha : bezpłatnieCzerwony Ratusz: bezpłatnieparki przy pałacach: bezpłatniemiejsce pamięci muru berlińskiego: bezpłatnieReichstag: bezpłatnie Mustafa Kebap Gemuse – 7,50 euroBurger Maister – 6,50 euroHalumi w picie i placek z salami po 5,00 euro Zapraszam też do obejrzenia naszych relacji na You Tube.

wieża telewizyjna berlin wysokość