Jednak warto to wszystko zrobić w oparciu o powyższe czynniki, które w dużej mierze decydują o standardzie kupionego przez nas mieszkania. Rynek pierwotny – wady i zalety. Szukając mieszkania na sprzedaż, na wstępie powinniśmy dokonać wyboru, czy decydujemy się na zakup mieszkania, pochodzącego z rynku wtórnego, czy pierwotnego.
Mieszkania na parterze mają swoje wady i zalety – to nie ulega wątpliwości. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli do gustu przypadły inne kwestie, jak na przykład lokalizacja inwestycji, układ pomieszczeń czy cena – kondygnacja może nie mieć aż tak dużego znaczenia i również na parterze można znaleźć swoje wymarzone mieszkanie!
Wady i zalety rasy golden retriever. Golden retriever – jaki jest? Poznaj jego wady i zalety! Wady. nie sprawdzi się jako stróż; obficie linieje; ma skłonności do zbierania odpadków; Zalety. doskonały pies rodzinny; nadaje się dla dzieci; łagodny i przyjazny wobec ludzi; inteligentny, szybko i chętnie się uczy; można uprawiać z
Zanim podejmiemy tę – być może najważniejszą w życiu – decyzję, powinniśmy zapoznać się z zaletami i wadami takiego wyboru. Mieszkanie z rynku wtórnego kryją w sobie wiele niespodzianek. Nie zawsze przyjemnych. Zalety mieszkania z rynku wtórnego . W dużym stopniu zależą one od – nazwijmy to – czynników indywidualnych.
Wady mieszkań z rynku wtórnego. Nieruchomości z rynku wtórnego mają także wady. Domy i mieszkania z drugiej ręki często wymagają mniejszego lub większego remontu, a jego koszt potrafi niemile zaskoczyć. W dodatku takie nieruchomości są już zwykle urządzone, a zmiana wystroju to kolejne wydatki. Poza tym w starszych budynkach
Zanieczyszczenie powietrza: Miasta często mają wyższy poziom zanieczyszczenia powietrza niż inne obszary, co może być szkodliwe dla zdrowia mieszkańców i środowiska. Ograniczona przestrzeń ziel ona: Życie w mieście może również wiązać się z ograniczoną przestrzenią zieloną, co utrudnia mieszkańcom dostęp do natury i
. Szukasz mieszkania? Te w wieżowcach z wielkiej płyty często można kupić w atrakcyjnej cenie. Jej wysokość zależy nie tylko od wykończenia i wyposażenie lokalu, ale także od piętra na którym się znajduje. Zobacz wybrane oferty z rynku w wieżowcu ma swoje wady i zalety. Większość tego typu budynku została zbudowana z wielkiej płyty. Wiele z nich przeszło jednak w ostatnich latach modernizację, remonty klatek schodowych czy wymianę instalację. Sporo osób wymieniło też stolarkę okienną, więc mieszkania stały się cieplejsze, a rachunki za ogrzewanie zmalały. Decydując się na zamieszkanie w wysokim budynku, trzeba wziąć pod uwagę ewentualne awarie windy i to czy jesteśmy wdrapać się na wyższe piętro. Starsi ludzie czy matki z malutkimi dziećmi mogą mieć z tym problem. To tyle o wadach, pora na zalety. Niewątpliwym plusem są piękne widoki. Poza tym dobiegający z ulicy hałas jest o wiele mniejszy niż na niższych kondygnacjach. Ceny mieszkań w wieżowcach, szczególniej na górnych piętrach bywają atrakcyjne, a mieszkańcy w zasięgu ręki mają sklepy, szkołę, przedszkole, żłobek, pocztę, przychodnię, punkty usługowe itp. Zobacz, za ile można kupić mieszkanie w zielonogórskim pochodzą z serwisu: POLECAMY:SZUKASZ DOMU NA WSI? CENY ZACZYNAJĄ OD 42 TYS. ZŁ ZA ILE MOŻNA KUPIĆ DZIAŁKĘ ROLNĄ W WOJEWÓDZTWIE LUBUSKIM?Zobacz wideo: W 2019 roku ceny mieszkań nadal będą rosły? Magda WeidnerSzukasz mieszkania? Te w wieżowcach z wielkiej płyty często można kupić w atrakcyjnej cenie. Jej wysokość zależy nie tylko od wykończenia i wyposażenie lokalu, ale także od piętra na którym się znajduje. Zobacz wybrane oferty z rynku wtórnego. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Urok starych kamienic i praktyczny komfort bloków od lat toczą walkę o zainteresowanie kupujących i wynajmujących mieszkania w największych polskich miastach. Mieszkanie w kamienicy czy w bloku – jaką decyzję podjąć? Podpowiadamy. Wybór między kamienicą a blokiem to dylemat, przed którym stają zarówno kupujący, jak i wynajmujący mieszkanie – szczególnie w takich miastach, jak Wrocław, Łódź czy Kraków. Zarówno czarujące mieszkanie w kamienicy, jak i przytulne mieszkanie w bloku mają swoje wady i zalety. Każde z nich różni się przede wszystkim ceną, która nierzadko wymaga kompromisów. Na rynku wtórnym wciąż więcej jest mieszkań w blokach (nie tylko tych z wielkiej płyty), które zwykle są też w lepszym stanie niż te w kamienicach. Może jednak warto poświęcić trochę więcej czasu i pieniędzy, by odnaleźć nieruchomość, która wciąż pachnie historią? Przedstawiamy plusy i minusy obu rozwiązań. Mieszkanie w kamienicy – zalety Mieszkanie w kamienicy kusi przede wszystkim miłośników niepowtarzalnego, historycznego klimatu. Stare mury, zwarta zabudowa i stylowa, monumentalna architektura często sprawiają, że decydujący się na mieszkanie w kamienicy nie chcą nawet słyszeć o minusach takiego rozwiązania. I chociaż powiewem przeszłości łatwo się zachłysnąć, poza zdobionymi elewacjami i klimatycznymi klatkami schodowymi mieszkanie w kamienicy ma sporo innych zalet. Do największych z nich należą z pewnością wnętrza. Przestronne i efektowne mieszkania z wysokimi sufitami biją na głowę blokową ciasnotę i dzięki ogromnemu potencjałowi renowacyjnemu stwarzają zupełnie nowe możliwości aranżacji. Obowiązkowym elementem niemal każdego mieszkania w kamienicy są również duże okna, które zapewniają znakomity dopływ naturalnego światła i podkreślają walory wnętrz. fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA PL, via Wikimedia Commonss Do plusów kamienic należą również ich grube ściany. Kupując lub wynajmując mieszkanie w kamienicy, najczęściej nie trzeba się przejmować hałasem dobiegającym z sąsiednich mieszkań. Śmiało można również zapomnieć o sąsiadach reagujących nawet na najmniejszy szmer, którzy są zmorą mieszkających w blokach. Wykonane z cegły kamieniczne ściany wolno się nagrzewają, co latem stwarza kolejną zaletę – przyjemny chłód nawet w najgorętsze upały. W dużych miastach, takich jak Łódź czy Wrocław, zabudowa kamieniczna znajduje się w doskonałej lokalizacji, niemal w samym centrum. Liczące setki lat śródmiejskie ulice to nie tylko klimatyczny widok za oknem – mieszkanie w kamienicy to także gwarancja wygodnego dojazdu niemal w każde miejsce w mieście i dostępu do licznych sklepów, usług, restauracji i punktów rozrywkowych. Właśnie dlatego mieszkania w kamienicach są często łakomym kąskiem dla poszukujących mieszkania na wynajem oraz osób, które szykują odpowiedniego lokalu na wynajem krótkoterminowy. fot. Sławomir Milejski, CC BY-SA PL, via Wikimedia Commons Mieszkanie w kamienicy – wady Ze starą zabudową może wiązać się również kilka problemów. Wiekowe kamienice są często w złym stanie technicznym: krzywe ściany, nieszczelne okna i stare instalacje to znane bolączki mieszkańców starych budynków. Kupując mieszkanie w podniszczonej kamienicy, trzeba zatem liczyć się z kosztownym generalnym remontem. To jednak pewna inwestycja – odnawiając mieszkanie w kamienicy, znacznie zwiększamy jego wartość, która przez lata nie powinna spaść. Powiew przeszłości potrafi być chłodny, szczególnie zimą. Wysokie i przestronne pomieszczenia, otoczone ceglanymi, nieocieplonymi ścianami, wymagają kosztownego ogrzewania. Właściciele i najemcy mieszkań w kamienicach muszą liczyć się z wyższymi rachunkami. Stare budynki najczęściej nie są podłączone do miejskiego ogrzewania, dlatego jedynym rozwiązaniem pozostają drogie instalacje gazowe i elektryczne. Spora część mieszkań w kamienicach potrafi też zafundować dość uciążliwą podróż w czasie – wciąż można znaleźć w nich np. piece kaflowe. fot. Piklus, CC BY-SA PL, via Wikimedia Commons Minusem mieszkania w kamienicy może okazać się również najbliższe otoczenie oraz problemy z sąsiadami. Tych ostatnich dzielą zwłaszcza kwestie takie, jak zwiększenie czynszu, wzięcie wspólnego kredytu czy zwiększenie udziału w funduszu remontowym – rozwiązania niezbędne do remontu starych budynków. Ceny wynajmu mieszkań w kamienicach mogą odstraszać najemców. Choć ich rozpiętość jest ogromna, trudno o naprawdę korzystną ofertę. Na rynku najmu najczęściej drogi są dwie: drogie, odnowione mieszkania lub tańsze, pełne starych mebli lokale w pozostawiającym wiele do życzenia stanie technicznym i z wysokimi opłatami licznikowymi. fot. HuBar, CC BY-SA via Wikimedia Commons Zanim zdecydujemy się na wynajem lub zakup mieszkania w kamienicy, warto zbadać najbliższą okolicę – między innymi pod względem bezpieczeństwa, czystości i hałasu. Klimatyczne kamieniczne uliczki mogą być zamieszkane przez okoliczny element. Większość dzielnic długo będzie musiała jeszcze czekać na programy rewitalizacyjne (wprowadzane między innymi w Łodzi), które przywrócą im dawny blask. Choć grube ściany kamienic skutecznie wytłumiają hałas dobiegający z sąsiednich mieszkań, nieco trudniej o izolację od miejskiego gwaru zza okna, a wąskie ulice w centrum miasta potrafią być hałaśliwe. Dla zmotoryzowanych ceną wygodnej lokalizacji mogą być także problemy ze znalezieniem miejsca parkingowego blisko domu. Koniecznie trzeba również pamiętać o tym, że mieszkania w kamienicy nie są przystosowane do potrzeb osób starszych czy z niepełnosprawnościami. Stare budynki zwykle nie posiadają windy – każdego dnia konieczna będzie zatem wspinaczka po schodach. Mieszkanie w bloku – zalety Mimo zmiennych trendów na rynku nieruchomości, większa część Polaków wciąż skłania się ku mieszkaniu na nowych deweloperskich osiedlach lub w blokach z wielkiej płyty. Skutecznie opierają się czarowi historycznych kamienic i dokonują bardziej praktycznego wyboru, stawiając na centralne ogrzewanie, windę dla niepełnosprawnych i uporządkowaną klatkę schodową. Ogromna większość bloków jest w znacznie lepszym stanie niż kamienice. Dzięki wieloletniemu nadzorowi spółdzielni mieszkaniowych i współpracy wspólnoty, bloki są regularnie remontowane, modernizowane i ocieplane. Mieszkania w blokach są również podłączone do sieci miejskiego ogrzewania, co zapewnia tanie ciepło zimą. fot. Ars Visualis, CC BY via Wikimedia Commons Mieszkanie w bloku, choć mniej prestiżowe, jest znacznie bardziej przytulne. Niskie sufity nie onieśmielają, a małe mieszkanie w wygodnym rozkładzie łatwo ogrzać i posprzątać. To także ciekawe wyzwanie aranżacyjne – nawet na 30 metrach kwadratowych można stworzyć przestronną, funkcjonalną i estetyczną przestrzeń. Mieszkanie w bloku to dobry pomysł dla tych, którzy szukają cichej okolicy. Duże osiedla są położone z dala od miejskiego gwaru, a ich najbliższe otoczenie to kolejny duży plus. Niemal tuż pod budynkiem znajdziemy boiska, place zabaw i tereny zielone. Dzięki staraniom wspólnoty infrastruktura osiedlowa jest zadbana, a mieszkańcy często biorą sprawy we własne ręce, tworząc pod oknami malownicze ogródki. Wnętrza mieszkań w bloku łatwo przystosować pod wynajem – dzięki szybkiemu remontowi i minimalistycznej aranżacji, najemcy mogą mieć tu dużo przestrzeni na własne inspiracje. Mieszkanie w bloku – wady Klimat osiedli z wielkiej płyty może być nieco odstraszający. Choć spółdzielnie robią co mogą, by walczyć z wszechobecną szarością, ich działania bywają często nieudolne – jaskrawe, pastelowe kolory na odnowionych elewacjach wielkich bloków wśród wielu wzbudzają raczej śmiech niż zachwyt i doczekały się już określenia „pasteloza”. Pod względem architektury pudłowatych bloków nie ma co porównywać do majestatycznych kamienic. Mieszkania w bloku oczywiście nie grzeszą przestrzenią. To, co dla jednych jest przytulne, dla innych może okazać się zbyt ciasne. Aranżacja niewielkich mieszkań w bloku często wymaga sporej ilości samozaparcia i kreatywności, co może odstraszyć szczególnie tych, którzy lubią mieć w mieszkaniu dużo rzeczy. fot. blizniak | Jedną z największych wad nowego budownictwa są również cienkie ściany. Decydując się na mieszkanie w bloku, musisz pogodzić się z tym, że będziesz słyszeć odgłosy z mieszkania sąsiadów. Jeśli zechcesz odpocząć od krzyków sąsiadów obok, tupania z góry i muzyki z dołu, konieczna będzie inwestycja w wyciszenie mieszkania. Kupujący lub wynajmujący mieszkanie w bloku powinni liczyć się również z nieco wyższymi opłatami. Czynsz zawiera w końcu ryczałtową, całoroczną opłatę za ogrzewanie miejskie oraz wydatki administracyjne. Droższe może okazać się życie na co dzień – osiedla położone są z dala od centrum, więc codziennie trzeba będzie wydawać pieniądze na dojazd komunikacją miejską lub samochodem. Tak jak w przypadku kamienic, problemem mogą okazać się także okoliczni mieszkańcy. Choć coraz częściej słyszy się o zintegrowanych wspólnotach i przyjaznej, sąsiedzkiej atmosferze, wciąż musi upłynąć sporo czasu, by kompletnie zapomnieć o zamieszkujących duże osiedla „blokersach” i pseudokibicach. Blok czy kamienica - co wybrać? Odpowiedź nie jest łatwa i zależy od indywidualnych preferencji. Urok historii czy praktyczne rozwiązania? Przestronna przestrzeń z wysokimi sufitami czy przytulne, niewielkie mieszkanie? Lokalizacja blisko gwarnego życia miasta czy cisza i spokój z dala od centrum? Jeśli szukasz mieszkania na wynajem w niskiej cenie, łatwiej będzie znaleźć tanią ofertę w kamienicy. Choć musisz liczyć się z wnętrzem, które czeka na lepsze czasy, wygodna lokalizacja może być tego warta. Za bardziej stylowe mieszkanie w kamienicy trzeba będzie zapłacić znacznie więcej. Mieszkania w bloku plasują się pośrodku, ale kompromis cenowy wiąże się również z codziennymi dojazdami. Kupujący mieszkanie, oprócz czynników takich jak lokalizacja i najbliższa okolica, powinni zastanowić się, czy chcą zainwestować w gotową przestrzeń do mieszkania, czy w taką, która będzie wymagała trochę pracy. Ceny mieszkań w blokach są w końcu stabilne, a zakup i remont mieszkania w kamienicy może opłacić się dopiero po latach. fot. tytułowa: Sławomir Milejski, CC BY-SA PL, via Wikimedia Commons Jesteśmy największym serwisem nieruchomości w Polsce Sprawdź Największy serwis nieruchomości w Polsce
Wieżowce to powszechnie występujący typ budownictwa, popularny szczególnie w dużych miastach. Zajmuje małą przestrzeń, a może pomieścić dużą liczbę mieszkańców. Wiele osób zarzeka się jednak, że nigdy nie chciałoby w wieżowcu zamieszkać ze względu na liczne niedogodności. Zobaczmy, czy faktycznie liczba wad przeważa nad liczbą zalet tego typu rozwiązania. Zalety mieszkania w wieżowcu w Bydgoszczy Niepowtarzalny widok Mieszkania usytuowane na najwyższych kondygnacjach w wieżowcach często wybierają osoby, które lubią mieć niesamowity widok z okna. Miejski krajobraz z tej perspektywy zapiera dech w piersiach i w dzień, i w nocy. Efekt potęguje się, jeśli lokal wyposażony jest w panoramiczne okna. Firma sprzątająca i ochrona W wieżowcach standardem jest firma sprzątająca i ochrona. Właściciele mieszkań nie muszą się zajmować utrzymaniem porządku w częściach wspólnych oraz w otoczeniu budynku. Oprócz tego, o bezpieczeństwo mieszkańców dba ochrona. Cisza i spokój Nowoczesne wieżowce, mimo iż położone w centrum mają ciche mieszkania w Bydgoszczy. Ściany w wieżowcach wykonuje się z materiałów o odpowiedniej izolacyjności akustycznej, przez co wszelkie odgłosy z innych lokali i z ulicy są tłumione. Lokalizacja Wieżowce są stawiane w centrum lub w okolicy centrum miasta, dzięki czemu jego mieszkańcy mają wszędzie blisko. Standard Zarówno mieszkania, jak i części wspólne we współczesnych wieżowcach są wykonywane z trwałych i estetycznych materiałów, a wnętrza są nowocześnie oświetlone. Wady wieżowców w Bydgoszczy Różnice temperatur Wadą wieżowców jest to, że często mieszkania położone w środkowych częściach budynku mają stabilną temperaturę, w przeciwieństwie do tych ulokowanych na jego narożnikach i na ostatnim piętrze. Bywa, że w tak położonych lokalach w Bydgoszczy w lecie jest bardzo ciepło, a zimą bardzo chłodno. Ciśnienie wody W lecie, gdy często ciśnienie wody w rurach jest niższe, lokatorzy leżących na wysokich piętrach mogą odczuć gorsze ciśnienie w kranach, Nieznajomość sąsiadów Dla niektórych wadą może być to, ze mieszkając w wieżowcu, nawet po wielu latach, nie da się poznać wszystkich sąsiadów. Zła sława wieżowców Mimo biegu lat i postępu, wiele osób wciąż kojarzy wieżowce z tzw. wielką płytą, czyli z blokami budowanymi w latach 60-80 ubiegłego stulecia. Charakteryzowały się one licznymi wadami – zarówno tymi technologicznymi jak niska jakość materiałów budowlanych użytych do wznoszenia bloku i przestarzałymi rozwiązaniami technologicznymi, jak i tymi wynikającymi z nieudogodnień w codziennym życiu – złą akustyką i nieskuteczną wentylacją, ciasnotą i mało funkcjonalnym rozkładem. Wszystko to sprawia, że tego typu budowle wśród dużej liczby osób cieszą się złą sławą. Tymczasem współczesne wieżowce w Bydgoszczy charakteryzują się zupełnie innym, o wiele wyższym standardem. Są to nowoczesne apartamentowce z licznymi udogodnieniami, w których zastosowano nowe technologie. Co więcej, na ich szczytach często znajdują się luksusowe apartamenty. Najnowsze artykuły Bądź na bieżąco z rynkiem, a także poszerzaj swoją wiedzę na temat branży nieruchomości. Dlaczego warto kupić mieszkanie na Osowej Górze? Poszukując mieszkania w Bydgoszczy, warto zwrócić uwagę na osiedle Osowa Góra. To miejsce otoczone naturą, dające mieszkańcom wiele możliwości. Co dokładnie wyróżnia tę wdzięczną bydgoską dzielnicę i dla kogo okaże się ona dobrym miejscem zamieszkania? Mieszkania na sprzedaż w Bydgoszczy – najczęstsze pytania i odpowiedzi Podczas poszukiwań nieruchomości w głowie każdego z nas rodzi się mnóstwo wątpliwości. Oto kilka z najczęściej zadawanych pytań dotyczących mieszkań na sprzedaż w Bydgoszczy! Czym jest rentowność najmu nieruchomości? Rentowność najmu pomaga ocenić rentowność danej inwestycji. Dzięki temu jeszcze przed kupnem mieszkania w Bydgoszczy, jesteśmy w stanie oszacować zyski i straty związane z tak ważnym zakupem. Czym dokładnie jest rentowność najmu i w jaki sposób można ją obliczyć?
Wśród atutów mieszkań na ostatnich piętrach wieżowców jest na pewno widok. To właśnie w pierwszej kolejności przychodzi do głowy każdemu. Nie da się ukryć, że pod względem widoku ostatnie piętro wysokiego bloku nie ma sobie równych. Kolejny atut to na pewno cisza i spokój – wszak hałas z poziomu ulicy do nas tak wysoko nie docierają. Mieszkania w wieżowcach zapewniają także najwyższe poczucie prywatności. Jeśli właśnie na tym nam zależy, to ostatnie piętro jest wyborem dla nas. Do plusów należy zaliczyć na pewno zwykle większy taras bądź balkon, a także skosy, panoramiczne okna i podniesiony sufit. To wszystko razem składa się na bardzo pozytywny obraz. Jak jednak wspomnieliśmy wcześniej, mieszkanie na ostatnim piętrze wieżowca to nie tylko plusy. Jakie są więc minusy? Minusy w takim wypadku są zwykle bardziej prozaicznego autoramentu. Mamy tu na myśli w pierwszej kolejności duże wahania temperatury, niższe ciśnienie wody, a także niezadaszony balkon. Takie trudności mogą nam rzeczywiście utrudnić życie i sprawdzić zwłaszcza w naszym klimacie, że mieszkanie zlokalizowane wysoko nie okaże się tak korzystne, jak myśleliśmy. Dodatkowo dochodzi jeszcze jeden problem: w razie awarii windy mamy o wiele dłuższą drogę do pokonania niż mieszkający niżej. Trzeba w tym miejscu jednak zaznaczyć, że powyższe problemu to raczej specyfika starszego budownictwa. W nowszym są one praktycznie nieobecne. Jeśli chodzi o ceny mieszkań na ostatnim piętrze, to są one uzależnione od standardu, lokalizacji i oczywiście miasta. Przykładowo cena 1 metra kwadratowego mieszkania w wieżowcu w Warszawie może być nawet 4-krotnie wyższa niż w Lublinie.
Pojawiły się w Polsce pod koniec lat 90-tych i od razu zaczęły budzić w ludziach niemałe emocje. Dla jednych stały się synonimem luksusu i lepszego życia., niektórzy o nich wręcz marzą, a u innych budzą niechęć, a czasem nawet agresję. O czym mowa? O zamkniętych osiedlach, które cały czas pojawiają się jak grzyby po deszczu w różnych punktach właściwie wszystkich większych miast. Trend grodzenia osiedli przywędrował do nas ze Stanów, a amerykanie zaadoptowali go z kolei od swoich południowych sąsiadów z Brazylii i Argentyny. Jak podkreślają socjologowie, w południowoamerykańskich krajach zamykanie osiedli wzięło się z realnego poczucia zagrożenia (poziom przestępczości w tych krajach jest bardzo wysoki). Jednakże, w o wiele bezpieczniejszej Ameryce Północnej, zamknięte enklawy mieszkaniowe nie mają nic wspólnego z poczuciem zagrożenia lokatorów. W USA mieszkanie na ogrodzonym osiedlu to oznaka prestiżu i luksusu, na który stać tylko tych, którym się udało zrobić karierę. A że w Stanach potrzeba manifestowania swojego sukcesu jest bardzo silna, popularność takich rozwiązań na rynku nieruchomości rośnie. Jak podaje portal już ponad 9 procent amerykanów mieszka w tzw. “gated community” czyli na osiedlu grodzonym. Szacuje się, że zarówno takich osiedli, jak i ich mieszkańców będzie coraz więcej. Cechą charakterystyczną amerykańskich osiedli zamkniętych jest ich mocne sprofilowanie. Powstają osiedla dedykowane miłośnikom sportu (z przynależnymi kortami tenisowymi czy polami golfowymi), inwestycje przeznaczone specjalnie dla starszych osób, z odpowiednimi udogodnieniami architektonicznymi, czy osiedla z podwyższonym stanem ochrony, których pilnują uzbrojeni ochroniarze. Tendencja rozwinęła się do tego stopnia, że w Kalifornii powstało kilka zamkniętych miasteczek, z własnymi parkami, sklepami, szkołami i budynkami użyteczności publicznej. W Europie grodzone osiedla nie są aż tak popularne. Właściwie nie występują nigdzie w Skandynawii, niewiele jest ich też w zachodnioeuropejskich stolicach takich jak Berlin czy Paryż. Wydaje się jednak, że Polacy wolą amerykańską modę od tej europejskiej – w Polsce zamknięte osiedla cały czas zyskują na popularności. W samej Warszawie jest ich już ponad 500! I najprawdopodobniej będzie jeszcze więcej, bo wyniki ankiety przeprowadzonej przez organizatora targów mieszkań i domów Nowy Adres wskazują, ze ponad 40 procent z nas chciałoby zamieszkać na terenie takiej inwestycji. – Bardzo wielu klientów pyta o budynki usytuowane na osiedlach grodzonych. Są to głównie rodziny z dziećmi, dla których bardzo istotnym czynnikiem przy wyborze nowego domu jest bezpieczeństwo – mówi Magdalena Cebula, dyrektor sprzedaży Tyszkiewicz Nieruchomości. Obwarowani ogrodzeniami To właśnie właśnie bezpieczeństwo jest argumentem najczęściej pojawiającym się w kontekście zamkniętych osiedli. Jak wynika z doświadczenia pośredników nieruchomości, dla osób wybierających takie rozwiązania mieszkaniowe, bardzo liczy się cisza i spokój, które zapewnia grodzone osiedle, ale także na przykład możliwość pozostawienia samochodu pod budynkiem bez obaw, że ten samochód zniknie czy zostanie porysowany. Nie bez znaczenia jest również obecność ochroniarza, który nadzoruje osiedle. – Kiedy przyjeżdża do mnie rodzina z dziećmi, mogę spokojnie pozwolić dzieciom bawić się pod blokiem. Teren jest ogrodzony, znajduje się na nim estetyczny plac zabaw, obok którego samochody nie jeżdżą, więc nie ma ryzyka wypadku. Do tego nie muszę martwić się, że dzieci odejdą gdzieś daleko, bo stróż dopilnuje, żeby nie opuściły osiedla – przekonuje pan Cezary, który dzięki pomocy doradcy Tyszkiewicz Nieruchomości kupił mieszkanie na jednym z gdańskich osiedli grodzonych. Mężczyzna dodaje także, ze ochroniarz dopilnuje, by na osiedlu nie kręciły się niepowołane osoby, co jest nie bez znaczenia w czasach, gdy do drzwi coraz częściej pukają różnego typu oszuści. Niestety, smutna rzeczywistość jest taka, że nasz rozmówca ma rację. Mieszkańcy mają podstawy, by obawiać się tego typu nieproszonych gości. Policyjne kroniki co rusz donoszą o kolejnym oszuście, który pod pozorem wizyty z gazowni czy spółdzielni plądruje mieszkanie i wynosi z niego gotówkę i kosztowności. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku tylko w 2014 roku wylicza wykrycie ponad 40 przypadków takich oszustw. Ile takich przestępstw pozostaje niewykrytych, nie wie nikt. Do tego dochodzą włamania i dewastacje, które regularnie zdarzają się na osiedlach bez całodobowej ochrony. Właśnie dlatego wysoki płot okalający inwestycję, szlaban na drodze wjazdowej, ochroniarz w stróżówce i liczne kamery monitoringu stały się wręcz nieodzownymi elementami najdroższych inwestycji mieszkaniowych wprost od deweloperów. Niezależnie, czy mówimy o inwestycji złożonej z czteropiętrowych apartamentowców, czy nowoczesnym wieżowcu w centrum osiedla – płot, kamery i ochrona muszą być. – Ta tendencja jest odpowiedzią na potrzeby klientów. Kupujący po prostu chcą czuć się bezpiecznie, więc deweloperzy dokładają starań, żeby spełnić te oczekiwania – wyjaśnia Dagmara Aleksandrowicz, kierownik rynku pierwotnego Tyszkiewicz Nieruchomości. Jeśli nie płot, to co? Ale dla niektórych, obecność ochroniarza i kamer to wręcz budowanie poczucia zagrożenia i dowód na rosnącą paranoję społeczeństwa, a nie odpowiedź na realne zagrożenia. Zastanawia się nad tym między innymi Jacek Gądecki, socjolog, autor książki “Za murami. Osiedla grodzone w Polsce – analiza dyskursu”, pierwszej w Polsce publikacji na temat zamkniętych osiedli “. – Lęk jako motywacja kupna mieszkania na osiedlu grodzonym nie musi mieć realnych podstaw. Wystarczy, że będzie umiejętnie kreowany i podsycany. Lęk stanowi ważny czynnik skłaniający Polaków do zamieszkania na osiedlu zamkniętym – przekonuje Gądecki w rozmowie z portalem Wolne Media. Przeciwnicy grodzenia osiedli podkreślają także, że płot wyłącza część osiedla z miasta, tworząc zamkniętą enklawę, niedostępną dla pozostałych mieszkańców miasta. – Zaburzane są ciągi komunikacyjne, co utrudnia poruszanie się po mieście. Świetnym lokalnym przykładem jest tu ogrodzenie jednego z osiedli na granicy Zaspy i Przymorza. Jeden płot odciął w praktyce mieszkańców kilku bloków od dostępu do przystanku autobusowego – zauważa Karol Spieglanin, prezes Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. – Do tego taka przestrzeń nie jest przyjazna pieszym. Raz, że jest to kolejna bariera, a dwa, że chodzenie wzdłuż płotu nie jest w sumie niczym przyjemnym – dodaje. Zamknięcie obszaru, który dotychczas był przestrzenią publiczną, zdaniem wielu niszczy więzi społeczne, rodzi konflikty i wprowadza sztuczny podział na “lepszych”, odgrodzonych płotem od “gorszych” mieszkańców miasta. – Najgorsze jest stwarzanie dodatkowych barier nie fizycznych, a społecznych. Mieszkańcy jednego grodzonego osiedla nie odczuwają więzi i wspólnej tożsamości z mieszkańcami znajdującymi się po drugiej stronie płotu. Powstaje dodatkowy, całkowicie niepotrzebny podział na zasadzie “my” – “oni” – mówi prezes FRAG. Minimiasto za ogrodzeniem Jednak czy rzeczywiście każdy mieszkaniec miasta ma potrzebę, żeby być w pełni jego częścią? Czy każdy uważa się za aktywnego mieszkańca miasta, zintergrowanego z jego strukturą? Niekoniecznie. Jak pokazują rozmowy z klientami biura Tyszkiewicz Nieruchomości, najbardziej istotnym czynnikiem przy zakupie mieszkania jest zazwyczaj rzecz tak podstawowa, jak lokalizacja, a co za tym idzie ważne są udogodnienia związane z transportem i dostępnością punktów handlowo – usługowych. Haseł związanych z ideologicznym aspektem urbanizacji wśród poszukujących nowego lokum na większą skalę nie stwierdzono. Za to potrzebę bliskości infrastruktury handlowo – usługowej zauważyli również deweloperzy. Konstruktorzy większych osiedli zamkniętych dbają więc o to, by na ich terenie pojawiały się sklepy, gabinety lekarskie, czasem nawet zdarzają się niewielkie przedszkola czy szkółki językowe. W budynkach znajdują się pomieszczenia pełne urządzeń do fitnessu, w bardziej ekskluzywnych lokalizacjach natrafić można również na sauny i jacuzzi. Między budynkami wytyczone są specjalne przestrzenie rekreacyjne, stoją altanki, murowane grille, stoły biesiadne, boiska, bezpieczne i nowoczesne place zabaw oraz wytyczone, regularnie sprzątane wybiegi dla psów. Wszystko po to, by mieszkańcom osiedla niczego nie zabrakło i by nie musieli bez potrzeby wychodzić za bramę. Taka swoista izolacja sprzyja integracji. Bliskie relacje z sąsiadami to niewątpliwie jedna z zalet zamkniętych osiedli. – Na grodzonym osiedlu mieszkam od pięciu lat – mówi pani Anna, jedna z klientek biura Tyszkiewicz Nieruchomości. – Znam większość sąsiadów, mówimy sobie dzień dobry, latem razem grillujemy, nasze dzieci się przyjaźnią. Kiedy mieszkałam w falowcu na Przymorzu, sąsiedzi byli dla mnie anonimowi. Teraz, kiedy zabraknie mi przysłowiowej szklanki cukru, nie waham się ani chwili, tylko od razu śmiało pukam do drzwi sąsiada – śmieje się kobieta. Zacieśnianie więzów między sąsiadami bywa także zalążkiem do tworzenia nowych inicjatyw społecznych. Różne sąsiedzkie akcje imprezy i spotkania, wizyty na kawę czy wspólna opieka nad dziećmi to częsty widok na zamkniętych osiedlach. Paradoksalnie, zamknięta przestrzeń wpływa na otwieranie się jej mieszkańców. – Gdy wyjeżdżamy z rodziną na kilka dni, bez obaw przekazuję sąsiadom klucze i proszę o opiekę nad naszymi zwierzętami i podlewanie kwiatów. A kiedy oni wyjadą, z chęcią zrobię dla nich to samo – deklaruje pani Anna. Mur, kamera i nadzór Przeciwnicy zamkniętych osiedli wskazują często, że nie wyobrażają sobie życia pod nieustannym nadzorem kamer. Monitoring i stróż przy wjeździe na teren mieszkaniowy jest dla nich synonimem braku prywatności. Z kolei zamknięte ogrodzenie budzić może poczucie izolacji. – Takie opinie pojawiają się. Jednak zdeklarowanych przeciwników zamkniętych osiedli jest stosunkowo mniej, niż zwolenników takiej zabudowy – mówi Magdalena Cebula. Inwestycje grodzone mogą okazać się niestety kłopotliwym sąsiedztwem, jeśli wpasowano je w istniejącą już tkankę miejską. Płoty i ochrona przy wejściu powodują bowiem problemy z przejściem dla osób spoza osiedla. Taka sytuacja miała miejsce w Gdańsku, na granicy Zaspy i Przymorza. Niedaleko pasa nadmorskiego postawiono osiedle, którego ogrodzenie zagrodziło ulubioną przez mieszkańców okolicznych bloków ścieżkę. Konieczność nadkładania drogi okazała się na tyle problematyczna, że doszło wręcz do protestów. Jednakże niezadowoleni gdańszczanie nic nie wskórali. Inwestor miał wszelkie pozwolenia na budowę, łącznie ze zgodą spółdzielni, do której wcześniej należał teren, więc jego działanie było zgodne z prawem. Mieszkańcy spoza grodzonego osiedla byli zmuszeni przyzwyczaić się do nowej drogi. Podobnych historii jest wiele, pojawiają się właściwie w każdym mieście, w którym powstają osiedla grodzone. Kolejnym problemem często poruszanym w kontekście osiedli zamkniętych są utrudnienia związane z wizytami u mieszkańców takich inwestycji. Często w przypadku odwiedzin u znajomych trzeba się zameldować u ochrony i wyjawić swój cel wizyty. Jeśli gospodarz wcześniej zgłosił naszą obecność stróżowi – można wejść, jeśli nie – trzeba czekać aż osoba przy bramie zadzwoni do właściciela mieszkania, poinformuje go kto przyszedł i zapyta, czy może wpuścić gościa na zamknięty teren. Uciążliwe? Troszeczkę. Płacę więcej, więc mam więcej Jak wskazuje książka Jacka Gądeckiego, zamknięte osiedla stają się miejscami skupiającymi mieszkańców o podobnym statusie. Z tego powodu grodzone inwestycje mieszkaniowe ustanawiają standardy estetyczne i kształtują gusty ich mieszkańców. Z racji ceny i lokalizacji, na grodzonych osiedlach często sąsiadami zostają osoby z podobnych grup społecznych. Dominują osoby młode, dobrze sytuowane, często z dziećmi lub planujące dzieci. Łączą je podobne priorytety i zainteresowania. Mieszkanie w takiej enklawie przyciąga osoby im podobne. Całe osiedle się niejako unifikuje. Jednym z aspektów tego zagadnienia z pewnością jest wygląd osiedli grodzonych. Dominują na nich jasne elewacje, białe lub srebrne elementy zewnętrzne, zieleń. Pierwsze skrzypce grają znane i sprawdzone patenty. Rzadko kiedy pojawiają się rozwiązania kontrowerysjne, takie jak ciemna elewacja czy nietypowe okna. Propozycja jest “bezpieczna”, skrojona pod konkretne, dość dobrze znane gusta. Bardziej nietypowa architektura pojawia się jedynie w bardzo ekskluzywnych lokalizacjach i budynkach o wygórowanych cenach i bardzo wysokim poziomie komfortu. Administratorzy zamkniętych osiedli mocno zwracają uwagę na to, żeby takie inwestycje były utrzymane w czystości i porządku. Na terenie zamkniętych osiedli znajdują się zazwyczaj estetyczne meble miejskie (ławki, stoły dla mieszkańców), chodniki między budynkami są równe, jasne i wybrukowane, trawniki zielone i równo przystrzyżone, a drzewa młode i zadbane. Te elementy mają budować poczucie prestiżu i niejako uzasadniać wyższy czynsz. – Niektórzy klienci gotowi są zapłacić więcej, by mieszkać w lepszych, bardziej komfortowych warunkach. Nie da się ukryć, że estetyka zamkniętych osiedli nierzadko jest wyższa niż estetyka osiedli wybudowanych z wielkiej płyty kilkadziesiąt lat temu. Dla wielu osób jest to istotny aspekt kupowania nieruchomości – przekonuje Dagmara Aleksandrowicz. Kolejnym plusem osiedli grodzonych jest dostępność miejsc parkingowych dla jego mieszkańców. Większość tego typu inwestycji zapewnia przypisane do mieszkania miejsce parkingowe lub miejsce w hali garażowej. Dzięki szlabanom i osobie pilnującej wjazdu, ryzyko, że ktoś inny zajmie wyznaczone miejsce parkingowe jest znikome. Mieszkańcy zamkniętych osiedli podkreślają wielokrotnie, że mają przekonanie, iż tworzą razem z sąsiadami wspólnotę. Dlatego większą uwagę zwracają na czystość i estetykę wokół budynków. – Akty wandalizmu znane z Chełmu, na którym wcześniej mieszkałem, na grodzonym osiedlu właściwie się nie zdarzają. Jestem jednak przekonany, że gdyby jakiś grafficiarz pomalował nam sprejem elewację, bylibyśmy z sąsiadami gotowi ją odmalować. Chociaż na pewno uprzedziłaby nas administracja – zauważa pan Cezary i dodaje, że dla niego istotna jest troska zarządcy osiedla o mieszkańców. – Zimą chodniki w obrębie osiedla są odśnieżone, latem trawa przystrzyżona, między budynkami nie walają się śmieci, klatka schodowa jest czysta, winda sprawna i nowoczesna. Jestem gotów zapłacić za to trochę więcej, bo widzę na co idzie mój czynsz – podkreśla. Czy osiedla zamknięte będą przez kolejne lata kusić mieszkańców lepszymi warunkami życia, czy może znikną z ofert deweloperów, a dumnie stojące dziś płoty ulegną stopniowej rozbiórce? Opierając się na trendach amerykańskich można przyjąć, że popularność “gated communities” nie zmaleje, a wręcz przeciwnie – będzie cały czas rosnąć. Z drugiej strony w Europie jest to rozwiązanie cały czas nietypowe i wręcz rzadkie, źle oceniane przez specjalistów od urbanizacji i planowania miasta. Jak będzie – czas pokaże. Na razie można przyjąć, że deweloperzy jeszcze przez długi czas nie zrezygnują z dużych zamówień zlecanych producentom płotów.
zalety i wady mieszkania w wieżowcu